piątek, 16 kwietnia 2021

„Tuż za ścianą” - Louise Candlish


    „Tuż za ścianą” to książka, która premierę miała na początku tego roku. Jak na nią trafiłam? Po prostu, przeglądałam różne blogi i tam zobaczyłam ją przedpremierowo, więc gdy tylko pojawiła się w sprzedaży, od razu postanowiłam ją kupić, ponieważ byłam bardzo ciekawa, jaką zbrodnie spowoduje sąsiedzka kłótnia.
                     *                                         *                                        *
Akcja toczy się w cichutkiej dzielnicy na obrzeżach Południowego Londynu. Lowland Way, bo tak się nazywa ulica wszelkich wydarzeń dziejących się w książce, jest marzeniem dla osób, które pragną uciec od wszelakich niedogodności, jakie oferują hałaśliwe ulice dużych miast. Życzliwi sąsiedzi, malownicze rezydencje i wspólne, niedzielne zabawy dla dzieci… Jednak cały jakże magiczny urok tej ulicy pęka, gdy do jednego z domów wprowadzają się Darren i Jodie. Nie liczą się z niczyjim zdaniem. Nowi sąsiedzi zaczynają uciążliwy remont. Bez względu na porę dnia i nocy słuchają głośnej muzyki. W dodatku na swojej posesji handlują używanymi samochodami. 

    „Wolnoć Tomku w swoim domku”? Nie do końca, bo nawet ta wolność powinna mieć jakieś granice, tym bardziej, gdy ma się świadomość, że za ścianą mieszka małe dziecko. 

    Cóż…. Darren i Jodie zmienili beztroskie życie ulicy Lowland Way w istny koszmar. Z każdym dniem atmosfera staje się coraz bardziej napięta, a konflikt da się wyczuć z odległości kilometra. 

Nie jestem przekonana co do opinii innych ludzi, którzy przeczytali tę książkę. Mówią, że trzyma w napięciu. Ja go nie czułam. Bardzo wyczekiwałam na zbrodnię, która miała być spowodowana sąsiedzką kłótnią. Nie doczekałam się jej. Poczułam nawet zawód, gdy nadszedł moment, w którym zostaje opisana ”zbrodnia”, gdyż wygląda to na czysty przypadek. W powieści autorka skupia swą uwagę na relacjach panujących wśród sąsiadów aniżeli na faktycznej zbrodni. Szkoda.


 

czwartek, 8 kwietnia 2021

“Instytut" - K.C. Archer





    Ta książka to opowieść z gatunku fantastyki, która zabierze nas do świata istot nadprzyrodzonych, tajnej szkoły, arcytrudnych szkoleń i tajemnic, sekretów, niepożądanych uczuć i zwrotów akcji.

 

Główną bohaterką opowieści jest Teddy Cannon, która po serii złych decyzji wpada w ręce policji. Wtedy niczym rycerz na białym koniu zjawia się tajemniczy mężczyzna, który mówi, że jest medium i proponuje jej złożenie dokumentów do instytutu dla mediów. Teddy staje przed trudną decyzją. Z jednej strony może stracić wszystko, w tym szacunek u rodziców. Z drugiej strony jej problemy znikną, a ona ma w przyszłości zapewnioną pracę na wysokim stanowisku rządowym. Łatwa decyzja? Nie dla niej.


 Czy bohaterka przyjmie propozycję i przejdzie wszystkie wymagane testy? Stawi czoła swojej przeszłości? Zakocha się, a może zyska nowych przyjaciół? 


Tego wszystkiego dowiecie się po przeczytaniu książki, która, mam nadzieję, wciągnie Was tak samo jak mnie i razem ze mną będziecie niecierpliwie wyczekiwać następnej części.

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Wesołych Świąt Wielkanocnych!!!

 (Trochę spóźnione, ale....) Wesołych Świąt Wielkanocnych i mokrego dyngusa! 





Autorkami zdjęć są: Sylwia Gawron i Małgorzata Gajda


piątek, 2 kwietnia 2021

„Kredziarz" - C. J. Tudor

 

Na pewno każdy z nas pamięta rysowanie kredą po ulicy czy chodniku. Jak można zapomnieć czasy, w których nie przeszkadzały nam ubrania umorusane kredą, a ta nie kojarzyła się ze szkołą i tablicą? Kto z nas nie wracał późnym wieczorem kolorowy od różnobarwnej kredy?

Wpadlibyście na pomysł, by zwykłe, schematyczne rysunki stanowiły tajny szyfr? Eddie Adams z początku także o tym nie myślał. Myśl podsunął mu dopiero pan Halloran - poznany w wakacje przyszły nauczyciel języka angielskiego. To właśnie wtedy wszystko się zaczęło. 


*                                       *                                          *


Historia ta poprowadzona jest dwutorowo. Wydarzenia z 1986 roku i 2016 przeplatają się. Pierwsze opowiedziane są z perspektywy dwunastoletniego Ediego, a drugie przez trzydzieści lat starszą „wersję” tej samej osoby. Młody Ed jest całkiem interesującą postacią. Jednak- niestety - w dorosłej odsłonie bohatera nie widać ciekawości czy jakiejkolwiek determinacji jak u dwunastolatka. Szkoda, bo w moim odczuciu postać stała się przez to mało ekscytująca, nieporadna. W dodatku w całej fabule utworu nie znalazłam zbyt wielu wątków, które mogłyby wywołać dreszcz emocji. Jedyne, co zakłóciło spokojny rytm czytania, to scena wypadku w wesołym miasteczku i podstępne zwabienie  Eddiego na plac zabaw przez Seana Coopera.

Pomimo pewnych niedociągnięć, takich jak historia niektórych kredowych ludzików, która nie została dokończona, a rysunki stały się ślepą uliczką, książkę czyta się przyjemnie. 

niedziela, 28 marca 2021

"Nieboszczyk sam w domu" - Alek Rogoziński

 



    "Nieboszczyk sam w domu" to książka niesamowitego polskiego pisarza - Alka Rogozińskiego, który jest znany głównie z pisania komedii kryminalnych i powieści obyczajowych. Jego pierwsza książka "Ukochany z piekła rodem" z 2015 roku zdobyła pierwsze miejsce na liście bestsellerów EMPIKA. Oprócz tego jego książki zostały nominowane do wielu nagród, a "Raz, dwa, trzy… giniesz ty!" doczekała się inscenizacji teatralnej. 

   Natomiast ”Nieboszczyk sam w domu” to opowieść o  miasteczku o jakże uroczej nazwie - Morderczo. Historia dotyczy mieszkańców jednej, wyjątkowej kamienicy. 
Tajemnicze morderstwo, ciekawskie dzieciaki, miłość, zazdrość, bogactwo i gangi - to wszystko znajdziemy w tej książce idealnie połączone zwrotami akcji i przeplatane wręcz komediowymi sytuacjami. 
To piętnasta książka w dorobku Alka Rogozińskiego, która łączy w sobie klasyczną fabułę kryminalną z dużą dawką czarnego humoru, tworząc prawdziwą komedię omyłek. 

   Ja sama uwielbiam twórczość tego autora, ponieważ lubię, gdy klasyczny kryminał, jest też przy okazji zwyczajnie zabawny. Lekkie pióro Alka Rogozińskiego powoduje, że książkę czyta się z prędkością wiatru.

   Mam nadzieję, że Was zainteresowałam tą opowieścią i zechcecie wkrótce po nią sięgnąć.


piątek, 26 marca 2021

"Małe miasto, wielkie kłamstwa" - Diane Chamberlain

  



     Akcja książki dzieje się w dwóch różnych perspektywach czasowych. Zdradzę Wam w sekrecie, że historia jej bohaterek: Anny Dale i Morgan Christopher wciągnęła mnie do takiego stopnia, że nie potrafiłam się od niej oderwać. 

   Anna Dale to młoda malarka, która niedawno przeżyła wielką tragedię – śmierć matki. Samotna dziewczyna postanawia pojechać do Edenton w Karolinie Północnej, aby namalować dla miejscowej poczty obraz przedstawiający miasto. Historia Anny dzieje się na przełomie lat 1939/1940, kiedy to w Ameryce była segregacja rasowa na białych (lepszych) i czarnych (gorszych). Bohaterka, mimo wszystkich ostrzeżeń i przeciwności losu, zaprzyjaźnia się z młodym, czarnoskórym chłopcem, który ma niesamowity talent malarski oraz z jego rodziną. Wielka tragedia, która spotyka Annę w Edenton i niesamowita przyjaźń to motyw przewodni jej historii.

   Natomiast Morgan Christopher to dziewczyna, która siedzi w więzieniu za coś, czego po części nie zrobiła. Pewnego dnia dostaje niesamowitą propozycję współpracy z córką swojego ulubionego malarza nad jednym z dzieł, które były dla niego najdroższe. To szansa na wolność i nowe życie, której kobieta nie może zignorować. Bohaterka podejmuje tę pracę, dzięki czemu poznaje wspaniałych ludzi, zakochuje się i odkrywa tajemnicę przyjaciółki swojego ulubionego malarza. 

   Autorka powieści - Diane Chamberlain była za swą twórczość wielokrotnie nagradzana, jej powieści zostały przetłumaczone na kilkanaście języków oraz plasują się na najwyższych miejscach list bestsellerów. 

  W mojej opinii ta książka opisuje niesamowitą i wzruszająca historię pełną zwrotów akcji i zagadek. Serdecznie polecam.


poniedziałek, 22 marca 2021

"Służąca" - Alicja Sinicka

 


   "Służąca" to niezwykle wciągająca książka autorstwa jednej z najbardziej poczytnych polskich pisarek - Alicji Sinickiej. Jak możemy przeczytać w biogramie, autorka rozpoczęła podbój polskiego rynku literackiego serią "Oczy wilka". "Stażystka" to jej pierwsza książka napisana w gatunku domestic noir, czyli bliska kryminałowi. Ciekawostką jest to, że pisarka  mieszka w Oławie, która często jest tłem jej powieści. 

  Pora coś napisać o samej książce. Główną bohaterką opowieści jest Julia, która zaczyna pracę w domu Borewskich jako ich sprzątaczka. Dziewczynie nie przeszkadza to, kim jest, ponieważ od dziecka uwielbia porządek. Już od samego początku czuje, że przyjęcie pracy w tym domu będzie wiązało się z problemami. Szkoda tylko, że nie wie, z jak wielkimi przyjdzie jej się zmierzyć. Bohaterka odkrywa mroczną tajemnicę właścicieli domu - Mikołaja i Marii Borewskich oraz zakochuje się w synu Mikołaja - Kacprze Borewskim, który jest autorem thrillerów i kryminałów czytanych w całej Polsce. 
Fetysze, tajemnice, zwroty akcji i cudowne opisy działające na wyobraźnię czytelnika - to wszystko znajdziecie w tej książce. 

   Więcej nic nie zdradzę, bo nie będziecie mieli niespodzianki podczas lektury. Mam nadzieję, że Was zainteresowałam i sięgnięcie po tę książkę, polecam Wam ją z całego serca, jeśli tylko chcecie poczuć ten sam dreszczyk emocji i to samo zaskoczenie, co ja.


„Tuż za ścianą” - Louise Candlish

     „Tuż za ścianą” to książka, która premierę miała na początku tego roku. Jak na nią trafiłam? Po prostu, przeglądałam różne blogi i tam ...